Trudna sztuka makijażu. Jak używać fioletowych cieni poprawnie?

Zapraszam do magicznego świata kolorów. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o tym, jak poprawnie używać fioletowego cienia do powiek. Nie chodzi o sam sposób makijażu, bo na ten temat wiele już było powiedziane. W tym wpisie zajmę się raczej tym, gdzie nakładać fiolet, w jakich ilościach i z czym go łączyć, aby wyglądać dobrze.

Istnieją kolory, które nieodpowiednio nałożone na powiekę sprawiają, że nasze oczy wyglądają na jeszcze bardziej zmęczone, sine i podkrążone. Wśród tych kolorów króluje fiolet. Mimo że to naprawdę problematyczny kolor, zachęcam do wprowadzania go do makijażu. Szczególnie jeśli jesteś brunetką o ciemnych oczach. Fiolety perfekcyjnie podkreślają kolor i kształt takich oczu i powinny znajdować się w kosmetyczce niemal każdej piwnookiej kobiety.

Zbyt często słyszę, że „fiolety nie są dla mnie, bo podbijają moje cienie pod oczami i wyglądam na bardziej zmęczoną”. Spieszę z pomocą i rozwiązaniem.

JAK UŻYWAĆ FIOLETOWYCH CIENI DO POWIEK?

1. Dobierz odcień fioletu do swojej karnacji.

Przy chłodnym odcieniu skóry i widocznych naczynkach w kolorze fioletu lub błękitu, unikajmy chłodnych fioletów. Nieodpowiednie będą wszystkie zgaszone, śliwkowe kolory wpadające w szarość, które przypominają odcień sińców i naczynek na naszej twarzy.

W przypadku bardziej żółtej cery wymienione wyżej odcienie mogą nam pasować. Z kolei zdecydowanie nieodpowiednie będą brązy, purpury i wszelkie odcienie khaki, które będą podbijały cienie w okolicy oczu. Dokładnie sprawdźmy, czy pasują nam chłodniejsze, czy cieplejsze kolory.

2. Łącz fiolety z innymi kolorami cieni do powiek.

Fioletowe cienie do powiek nigdy nie będą wyglądały dobrze, jeśli będą jedynym akcentem na powiecie. To dość soczysty i intensywny kolor, dlatego wystarczająco podkreśli makijaż, jeśli będzie tylko akcentem np. na dolnej powiecie lub w zewnętrznym kąciku oka. Kiedy jeszcze nie potrafimy dokładnie operować fioletami, zdecydowanie zaczynać od małych akcentów. Problematyczny fiolet powinien zaistnieć wyłącznie jako dodatek.