Szampon micelarny. Jak działa nowość, którą pokochały włosomaniaczki?

Zakochałam się w micelach. Nie tylko, ja bo potencjał tych maleńkich cząstek doceniają także producenci kosmetyków. Stąd właśnie szampony micelarne – uniwersalne, delikatne i odpowiednie dla każdych włosów.

Chcecie wiedzieć, jak działają? Zapraszam na wpis!

Już od wielu lat wiemy, że szampon jest równie ważny, co odżywka lub olejek do włosów. Z tego powodu dziś mamy naprawdę duży wybór szamponów do włosów – przeciwłupieżowe, dodające objętości, hamujące przetłuszczanie się włosów itp.

Nowością wśród nich jest szampon micelarny. Na tyle interesujący, że warto poświęcić mu kilka słów.

Szampon micelarny – co to takiego?

Jak każdy szampon do włosów, również micelarny służy przede wszystkim do oczyszczania. Działa jednak dużo silniej i dogłębniej, jednocześnie nie podrażniając nawet bardzo wrażliwej skóry głowy. Tę nowość pokochały tysiące kobiet na całym świecie, a wszystko z uwagi na kilka właściwości.

  1. Szampony micelarne są dużo delikatniejsze, dzięki czemu bez przeszkód mogą używać ich także osoby o bardzo wrażliwej skórze głowy.
  2. Sprawdzają się niemal na każdym typie włosów, także tych delikatnych, łatwych do przeciążenia, cienkich, problematycznych.
  3. Dzięki zastosowaniu miceli szampony tego rodzaju o wiele skuteczniej usuwają zanieczyszczenia z włosów i skóry głowy.

Micele – małe, ale bardzo skuteczne!

Czym są micele? Mogliśmy dowiedzieć się tego już w momencie, gdy na rynek weszły płyny micelarne do demakijażu.

Przypomnijmy sobie, jak działają micele.

To mikroskopijne kuleczki, które zbudowane są z cząstek wodnych i tłuszczowych. Jedne i drugie pochłaniają zanieczyszczenia, zamykając je w swoim wnętrzu. Po nałożeniu szamponu micelarnego na głowę cząstki tłuszczowe zbierają sebum i resztki kosmetyków, a wodne wychwytują kurz oraz inne zanieczyszczenia. Właśnie tak działają płyny micelarne, a dziś tę właściwość wykorzystuje się także w codziennej pielęgnacji włosów, gdzie ważna jest skuteczność.

Jak działa szampon micelarny?

Na pierwszy rzut oka, gdyby nie informacje na etykiecie, szampon micelarny jest nie do odróżnienia od zwykłego szamponu. Ma taką samą konsystencję, ładny zapach, dobrze się pieni i spłukuje.

Różnice widać dopiero w działaniu!

Szampon micelarny to polecany kosmetyk, ponieważ:

  • dokładnie oczyszcza włosy z zabrudzeń (nawet trudnych);
  • pozostawia pasma lekkie, sypkie i odświeżone;
  • nie narusza naturalnej warstwy wodno-lipidowej skóry głowy;
  • przywraca naturalne pH skóry głowy;
  • zapewnia niezbędny poziom nawilżenia;
  • zmniejsza ryzyko podrażnień występujących po myciu;
  • pielęgnuje włosy podczas ich mycia.

Szampon micelarny. Te osoby go pokochają!

Komu poleciłabym szampon micelarny? Tak naprawdę każdemu, bo dobry szampon micelarny z powodzeniem zastąpi każdy inny kosmetyk do mycia włosów. Jest jednak grupa, która powinna się nim bardziej zainteresować.

Komu polecany jest szampon micelarny?

  • Osobom o cienkich, delikatnych i kruchych włosach.
  • Posiadaczom wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry głowy.
  • Tym, którzy mają alergie na typowe środki myjące (SLS, SLES).
  • Cierpiącym na różne choroby skóry głowy np. łuszczycę.

Jak wybrać dobry szampon micelarny?

Każdy jest dobry, ale sama przekonałam się, że dodatkowe substancje dodane do micelarnej formuły naprawdę robią różnicę.

Jeśli zdecydujecie się na zakup szamponu micelarnego, zerknijcie do składu. Sprawdźcie, jakie składniki zawiera, bo to właśnie witaminy, olejki i inne składniki nadają mu właściwości pielęgnacyjne. Oto co możecie znaleźć w składzie szamponu micelarnego.

  • Panthenol – nawilża i przynosi ulgę przy podrażnieniu.
  • Alantoina – zmniejsza wrażliwość skóry głowy na czynniki zewnętrzne.
  • Ekstrakt z aloesu – nawilża, regeneruje, pielęgnuje i odświeża.
  • Wyciąg z lnu – ogranicza występowanie podrażnień po myciu.
  • Olej arganowy – wspiera regenerację włosów i ochrania je przed zniszczeniem.
  • Olej jojoba – dba o prawidłowe pH skóry głowy.

Ja jestem fanką szamponów micelarnych, które na stałe zagościły już w mojej kosmetyczce. Dajcie znać, czy też ich używaliście!